13 grudnia 36. rocznica wprowadzenia stanu wojennego.

36 lat temu 13 grudnia wypadał w niedzielę. Tego dnia o godzinie 6 rano Polskie Radio nadało wystąpienie gen. Wojciecha Jaruzelskiego, w którym informował o wprowadzeniu na terenie całego kraju stanu wojennego.

W tysiącach domów tamta noc była nieprzespana. Władze komunistyczne jeszcze przed północą rozpoczęły zatrzymywanie działaczy opozycji i Solidarności. W ciągu kilku dni w 49 ośrodkach internowania umieszczono około 5 tys. osób. W ogromnej operacji policyjno-wojskowej użyto w sumie 80 tys. żołnierzy, 30 tys. milicjantów, 1750 czołgów, 1900 wozów bojowych i 9 tys. samochodów. Operacja była przygotowywana od wielu miesięcy. Kontrolował je radziecki dowódca wojskowy Wiktor Kulikow.

Władza nie miała skrupułów, by strzelać do stawiających opór. Symbolem zbrodni stanu wojennego stała się masakra w Kopalni „Wujek”. Brutalne działania reżimu spotkały się ze sprzeciwem wolnego świata. Zapalenie świec w oknach wielu domów na całym świecie stało się znakiem pamięci o walczących o wolność i godność Polakach. Do tego symbolicznego gestu solidarności wezwali wówczas papież Jan Paweł II i prezydent USA Ronald Reagan, a płomień wolności rozbłysnął w Watykanie i w Białym Domu. Instytut Pamięci Narodowej zachęca do uczczenia pamięci ofiar stanu wojennego w ten sam sposób: zapalmy światła wolności w oknach naszych domów w środowy wieczór, 13 grudnia, o godz. 19:30 – w tym samym dniu, w którym 36 lat temu komunistyczna dyktatura usiłowała odebrać Polakom nadzieję.