Ilona Mach: Moja przygoda z muzyką zaczęła się od osiedlowych występów

Z Iloną Mach, dyrygentem odnoszących sukcesy na przeglądach regionalnych i krajowych szczucińskich chórów: Clave de Sol, Wesołe Nutki i Płomień, docenianą w środowisku lokalnym za działalność artystyczną i kulturalną na rzecz Gminy Szczucin, rozmawia Marzena Gitler.

Jest Pani nauczycielem muzyki i plastyki, wychowawcą, a po pracy prowadzi próby chóru. Przed konkursami i koncertami pracuje Pani nieraz ze setką młodych śpiewaków. Skąd czerpie Pani energię do takiej pracy?

- Czerpię siły z powołania, z osiąganych efektów i na pewno z wdzięczności rodziców
i społeczeństwa lokalnego.

Jak zaczęła się Pani przygoda z muzyką? Czy jako dziecko też śpiewała Pani w chórze? Kto zaraził Panią pasją do prowadzenia chórów dziecięcych?

- Już jako dziecko czułam wewnętrzną potrzebę organizowania spontanicznych, osiedlowych występów, tworzenia tekstów, wspólnego śpiewu czy gry aktorskiej, a w efekcie występów przed rodzicami. Pierwsza moja scena to przyczepa traktora przed moim domem, udekorowana kwiatami polnymi i bibułkami. Miło wspominamy wspólne spotkania, radość
z występów przed publicznością osiedlową, próby w garażach w czasie deszczu, a podczas pięknej pogody na łące. Kiedy przywołuję wspomnienia z tamtych lat, ogarnia mnie niebywała radość, że odbywało się to tak naturalnie, zwyczajnie i było początkiem mojej działalności artystycznej, mojej wielkiej przygody z muzyką.

W Szczucinie nie wyobrażają sobie patriotycznych świąt i obchodów rocznicowych bez Pani zaangażowania. Jak układa się Pani współpraca z samorządem?

- Współpraca z samorządem jest bardzo ważna i niezbędna. W mojej działalności zawodowej nie wyobrażam sobie żeby było inaczej. Zawsze jest prawdziwy dialog, twórcza dyskusja oraz wsparcie. To wszystko stanowi bodziec w mojej działalności.

W Szkole Podstawowej w Szczucinie prowadzi pani dwa chóry Wesołe Nutki dla najmłodszych i Płomień dla starszych dzieci i oczywiście Clave de Sol przy Centrum Sportu, Kultury i Bibliotek. W konkursach zespoły czasem ze sobą konkurują. Pewnie ma Pani swoich faworytów, ale jako dyrygent nie może Pani tego pokazać. To chyba trudne?

- Prowadzę zespoły w różnych kategoriach wiekowych, stąd nigdy ze sobą nie konkurujemy, przeciwnie - pięknie się uzupełniamy, gdyż rozwój uzdolnień u małych dzieci daje owoce w przyszłości.

Dyryguje Pani chórami z wielką energią i bardzo nowocześnie. W występach wykorzystuje elementy choreografii. Co jest dla Pani inspiracją?

- Najważniejsze jest systematyczne dbanie o swój rozwój zawodowy. Warsztaty, konferencje, studiowanie literatury, spotkania z artystami i twórcze dyskusje oraz moja wielka pasja tworzenia, są inspiracją w mojej pracy z dziećmi i młodzieżą.

Nie stroni Pani od trudnego repertuaru. Pieśni patriotyczne a nawet mazur ze „Strasznego Dworu”. Jak przekonać dzieci do takiej muzyki?

- Dzielę się swoim osobistym emocjonalnym przeżywaniem tego co robię, nad czym pracuję. Moje emocje przenikają do wrażliwości dzieci. Ich i moja wrażliwość tworzą jedność i wtedy nawet bardzo trudny repertuar nie stanowi przeszkody.

Clave de Sol - klucz wiolinowy - należy do Ogólnopolskiego Projektu Narodowego Forum Muzyki Akademia Chóralna – "Śpiewająca Polska" finansowanego ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Co to znaczy dla chóru?

To prawda, jesteśmy w projekcie już od 2015 roku. To daje możliwość uczestnictwa w warsztatach, koncertach, wspólnych przeżyciach artystycznych, rozwoju zdolności i talentów. 

Nie ogranicza się Pani do pracy z dziećmi i młodzieżą. W październiku w Szczucinie odbyły się Ogólnopolskie Warsztaty Chórmistrzowskie dla dyrygentów chórów dziecięcych. To Pani inicjatywa?

- Warsztaty organizowane przez Akademię Chóralną odbywają się w różnych regionach Polski. W tym roku zaproponowałam pani Kseni Miśkiewicz, która jest naszym kuratorem w Małopolsce, by warsztaty odbyły się w Szczucinie, z czego byliśmy bardzo dumni. 

akie ma Pani plany na 2019 rok. Jakie cele chciałaby Pani osiągnąć ze swoimi podopiecznymi?

W 2019 roku do Akademii Chóralnej zakwalifikował się również chór Wesołe Nutki, obecnie pod zmienioną nazwą Unisono. Pragnę, by młodsze dzieci miały również szansę uczestnictwa w bogatej ofercie jaką stwarza Akademia Chóralna. Ponadto, odpowiadając pozytywnie na pomysł rodziców, stworzyliśmy chór mieszany, który działa przy SCKiB w Szczucinie. Obecnie jesteśmy na etapie tworzenia grupy, do której serdecznie wszystkich kochających śpiew zapraszam - szczególnie mile widziane są głosy męskie.  

Dziękuję za rozmów i życzę dalszych sukcesów Pani i prowadzonym przez Panią chórom.

Źródło: https://www.glos24.pl